I like Vietnam

[POLISH VERSION BELOW]

I like Vietnam. First of all, it’s beautiful. And there are a lot of good people who want to help. What’s more, they have good, cheap food. And a lot of interesting initiatives. I’m not sure which of those things is the most important. Sometimes we cross the border of particular country and I just know that I’ll like it. It was like that with Vietnam.

There are of course some more difficult or tiring issues. For example almost nobody speaks English. Not at all. Not even one word. And everybody stubbornly try to speak and explain you things in Vietnamese, doesn’t matter how many times I show them that I don’t understand. What’s more people still believe that we have money only because we are from Europe, what quite often means higher prices for us. And also going out of the beaten tracks is quite difficult. Hitchhiking sooner or later finishes in the bus and try of camping in police station… Finally police will find you the cheapest hostel in town and take you there by motorbikes, but firstly there will be half an hour talk between more and more policeman, all in Vietnamese as none of them speaks English.

Although none of those change the good impression. Sometimes it’s enough to stop for a while and simply observe. It gives more than any kind of sightseeing and it’s much more interesting. What and how people do, especially out of touristic centers. It’s truly fascinating. Vietnamese never stop, which can be especially seen on the street. Unstoppable flow of motorbikes with some car or bus from time to time. It flows, not to fast but constantly. Without any break which makes it difficult to cross. The obstacles like pedestrians or other vehicles they omit, but never just stop to wait when other cross. It seems to be similar with Vietnamese attitude toward problems. If one way is not working, they just find another to go ahead, without stopping. We also go ahead, with challenges, difficulties, but constantly ahead, to the south, in direction of Ho Ci Minh City (Saigon)

(Anna)

Lubię Wietnam. Jest przepiękny to po pierwsze. Dużo dobrych ludzi, którzy chcą pomóc to po drugie. Dobre, tanie jedzenie to po trzecie. I sporo ciekawych inicjatyw to po czwarte. Choć nie wiem czy któraś z tych rzeczy jest decydująca. Czasem przekraczamy granice państwa i wiem po prostu, że będę je lubić. I tak też było z Wietnamem. Są też oczywiście rzeczy trudniejsze czy męczące. Na przykład, prawie nikt nie mówi po angielsku. Wcale. Nawet jednego słowa. I wszyscy uparcie mówią i tłumaczą po wietnamsku choćbym nie wiem ile razy próbowała im pokazać, że nie rozumiem. Poza tym ludzie nadal myślą, że mamy pieniądze tylko dlatego, że jesteśmy z Europy, co kończy się na wyższych dla nas cenach. Trudno też wyjść poza utarte ścieżki. Jeżdżenie autostopem prędzej czy później kończy się w autobusie, zaś próba kampingu na policji… Wprawdzie policja pomaga potem znaleźć najtańszy hostel w mieście i zawozi tam motorem, ale wcześniej trzeba odbyć pół godzinną rozmowę, jeśli tak nazwać można dyskusję między kolejnymi przychodzącymi policjantami, z których żaden nie mówi słowa po angielsku. Wszystko to nie zaciera jednak dobrego wrażenia. Czasem wystarczy zatrzymać się na chwilę i po prostu obserwować. To daje więcej niż jakiekolwiek zwiedzanie i jest też daleko bardziej interesujące. Co i jak ludzie robią, szczególnie poza turystycznymi centrami. To naprawdę fascynujące. Wietnamczycy i Wietnamki nigdy się nie zatrzymują, co widać szczególnie na ulicy. Nie zatrzymane morze motocykli z pojawiającymi się od czasu do czasu samochodami czy autobusami jest niemal niemożliwe do przekroczenia. Płynie, niezbyt szybko, ale absolutnie bez przerwy. Przeszkody w postaci innych pojazdów czy pieszych się omija, nigdy nie zatrzymuje się by czekać aż sobie pójdą/pojadą. Podobnie Wietnamczycy/ki wydają się traktować problemy. Jeśli jedną drogą się nie da, znajdują inną, byleby iść dalej, byle się nie zatrzymywać. Do przodu. I my idziemy do przodu, z trudnościami, ale uparcie, na południe, w stronę Ho Chi Minh City (Sajgonu).

 

(Anna)

Advertisements
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s